17 maja 2025, sobota


Jutro Cracovia gra z Legią i pierwsza tura wyborów prezydenckich. Chciałbym przeto dwa razy krzyknąć za przykładem Jerzego Pilcha: „Koniec, kurwa, wygraliśmy!!! Że powiem coś od siebie głębokiego”.

*  *  *

A propos… Józef Czapski powiadał o Konstantym Ildefonsie Gałczyńskim: „To był prawdziwy poeta i straszna kurwa, która miała pierwszorzędne anteny”. Czyż Czapski nie miał racji?

*  *  *

Pan Józef, tak swoją drogą, potrafił naszą swojską kurwą doskonale oddać własne stany, nastroje, dać opis rzeczywistości, oddać charakter innych. Dla przykładu o Herlingu-Grudzińskim, jeszcze podczas II wojny światowej: „Grudziński jest naprawdę codzienną dla mnie radością, pali się do pracy […] jest trudny, jeżeli chodzi o sprawy zasadnicze, twardy i bardzo moralny (aż za! Mówię to żartem, ale rozmawiając z nim, czuję się chwilami starą kurwą)”.

*  *  *

Nie pierwszy i nie ostatni raz Czapski tak się czuł. Innym razem, podzielam to uczucie, doskonale go rozumiem i sam jestem w takim stanie ducha, gdy mam reklamować moje książki, Pan Józef zauważał, że „Jak tkwię na mojej wystawie, czuję się to sklepikarzem, który zachwala swoje skarpetki, to trochę kurwą”.

*  *  *

Jest ta nasza kurwa trochę testem na polskość. Agnieszka Kosińska, sekretarka Czesława Miłosza, wspominała, że bardzo się cieszyła i ten obrazek podnosił ją na duchu, gdy Miłosz podczas poobiedniej drzemki z ulgą mówił przez sen: „Ooo, kurwa”.

*  *  *

Notabene: Artur Sandauer swego czasu na łamach „Szpilek” wyraźnie sugerował, że Miłosz w swoich tekstach „kradnie jego myśli”. O komentarz do Sandauera, w liście do Miłosza, pokusił się jego - Pana Czesława - przyjaciel Zygmunt Hertz: „Tu zupełny kutas – jeżeli jakaś pani jest kurwa i ktoś powie, że nią jest – każdy następny będzie plagiatorem. Cóż za bałwan”.

*  *  *

Kurwa może być także dowodem na zdolności przywódcze. W jednym z wywiadów-rzek Bronisław Wildstein wspominał, jak Jacka Kuronia powołano na jakieś ćwiczenia rezerwy i kazano mu dowodzić małym pododdziałem. Kuroń nie wiedział absolutnie, co i jak i w końcu krzyknął do żołnierzy: „Za mną, kurwa!”. Na to jakiś trep: „Ot, materiał na dowódcę”.

*  *  *

Za PRL-u kurwa była bardzo popularna, może i bardziej niż dziś. Kiedyś widziałem reprodukcję takiego plakatu z Krakowa z tamtego okresu 45 lat błędów i wypaczeń:

Śląsk – nasze bogactwo,

Szczecin – nasz port,

Kraków – nasze miasto,

Socjalizm – nasza przyszłość.

I dopisek na plakacie: Kurwa wasza mać.

*  *  *

Pozostając przy ludowej Ojczyźnie. Jadę dzisiaj na Hutę na urodziny mojego przyjaciela – znawcy sportu, pismaka przy okazji, ale i znakomitego kucharza i człowieka, podobnie jak ja, trunkowego, specjalistę nie lada w tej materii. Toteż mam w głowie od rana Jerofiejewa: „Tępy wypija, odchrząknie i mówi: «O, kurwa, ale gładko poszło!» A mądrala wypija i powiada: «Trans-cen-den-talnie!». I to jakim triumfalnym tonem! Tępy zakąsza i mówi «Zakąska dzisiaj taka, że proszę siadać!» A mądrala żuje i mówi: «T-a-a-ak… trans-cen-den-talna!»”.

*  *  *

Zamierzam dziś być bardzo tępy, bardziej niż bywam tępy na co dzień.

*  *  *

Ale to dobrze. Wszak już Andrzej Bobkowski pisał, że „intelektualiści to są niestety w przeważającej ilości kurwy i nic Pan na to nie poradzi. To to węszy tylko za poklaskiem i wszystko im jedno, skąd przychodzi. Tylko chodzą i szukają, komu by się oddać”.

*  *  *

Niemniej powtarzam sobie stale za Stefanem Kisielewskim, że „Nie pozwolę zrobić z siebie pisującej o niczym kurwy”.

*  *  *

Aczkolwiek ostatnio to przede wszystkim powtarzam sobie pod nosem cytatę z Fausta: Verweile doch, du bist so schön!

*  *  *

Te piękne chwile zazwyczaj jednak tak szybko przemijają… Jak w tym wierszyku:

Żył lat prawie sto

Ten profesor Tutko

Zanim skonał westchnął, że

Było… kurwa, krótko.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga